Podziękowania dla rodziców

Podziękowania dla rodziców to element, bez którego niektórzy nie wyobrażają sobie wesela. Dla innych, z różnych względów to stres i problem, z którym nie wiedzą jak sobie poradzić. Jest to temat bardzo osobisty, chyba dlatego tyle czasu zajęło mi poruszenie go na blogu. Każda rodzina jest inna, więc to, co super sprawdzi się u jednych, u drugich może totalnie nie zdać egzaminu. Podejmując decyzję nie myślcie o tym, co wypada tylko, co pasuje do Waszych najbliższych.

 

 

Zacznijmy od tego, że podziękowania nie są obowiązkowe. Nic na weselu nie jest obowiązkowe! Jeśli koncept dziękowania rodzicom z takiego czy innego powodu Was nie przekonuje – na dzień dobry oszczędźcie sobie stresu i po prostu olejcie temat.

Przyjęło się, że jeśli rodzice finansują wesele, należą się im oficjalne i huczne przemowy, prezenty, prezentacje i inne bajery. Jeśli macie na to ochotę (nawet jeśli sami płacicie) – go for it, ale weźcie pod uwagę:

  • czy rodzice będą się czuli dobrze na tzw. świeczniku, czy lubią być w centrum uwagi, czy lubią takie publiczne okazywanie uczuć
  • czy rodzice są w pełnym składzie i jakie są miedzy nimi relacje – jeśli np. jedno z Was nie utrzymuje kontaktu z jednym z rodziców lub Wasi rodzice są rozwiedzeni i w bardzo trudnych stosunkach – może wyjść niezręcznie

Jeśli zdecydujecie, że robicie – kolejna decyzja (wytrzymajcie, będzie ich wiele…) to czas i forma podziękowań. Osobiście jestem fanką tych bardziej kameralnych, poza fotografem, kamerą i Gośćmi – może być np. po błogosławieństwie lub dzień przed, po weselu. Możecie wtedy ich wytulić (czemu słownik mówi mi, że nie ma takiego słowa?!)  i wycałować bez tremy, popłakać się w ten brzydki sposób i powiedzieć coś, czego nie powiedzielibyście przy wszystkich. Druga opcja to ta dziejąca się już na weselu, więc musimy przemyśleć w jaki sposób fajnie to zaaranżować. Kilka opcji, które polecam:

  • sesja zdjęciowa, w której naśladujecie zdjęcia z młodości Waszych rodziców i prezentujecie jej efekty na weselu. Plus za upodabniając Was stylizacje!
  • toast, w którym opowiadacie o wymarzonej podróży poślubnej (za długo i przynudnawo), aby na końcu ogłosić, że wysyłacie na nią rodziców! Razem!
  • flashmob, którego w tajemnicy zaplanowaliście razem z Gośćmi do piosenek Waszych rodziców (a każde małżeństwo takie ma! Hity moich to “Life is life” zespołu Opus i “Take on me” a-ha”)
  • film z podziękowaniem, w którym odwiedzacie miejsca szczególnie znaczące dla rodziców (np. miejsce gdzie się poznali, gdzie mieszkali itp)
  • poprosić dzieciaki z rodziny, żeby nagrały filmiki opowiadające o tym, za co kochają swoich rodziców (a dzieci są cudownie szczere i zawsze mówią, to czego akurat nie powinny), a na końcu dodać Wasze wyznania

Uważam, że prezent, który jest bardziej przeżyciem niż rzeczą będzie dużo milszy niż kupowanie bezsensownych gadżetów. Jeśli chcecie im wręczyć prezent, pomyślcie o czymś, co zostanie z nimi na zawsze np. list, album ze zdjęciami ślubnymi ich i ich rodziców, w którym zostawicie miejsce na te Wasze i Waszych dzieci lub ramka z ręcznie malowanym portretem Waszej rodziny.

Taki portet (i nie tylko) możecie zamówić u Marty z Wypisz Wymaluj . Sama zamawiałam u niej urodzinowy portret dla mojej mamy (z uwzględnieniem psów i kotów ❤️) i była zachwycona! Zobaczcie jakie cudowne:

 

 

Ostatnia rzecz, ale w sumie najważniejsza – jeśli decydujecie się na podziękowania dla rodziców to pamiętajcie, aby niezależnie od sytuacji, zaangażowania w Wasz ślub i Wasze życie podziękować obu stronom w ten sam piękny sposób. Uczcijcie ich tak, aby wszyscy czuli się wspaniale. Nawet jeśli nie decydujecie się na oficjalne podziękowania wyróżnijcie ich w tym dniu, poproście o przemowę, odprowadzenie do ołtarza (tak, mama też może odprowadzać!), upiększcie florystycznym elementem jak przypinka i korsaż albo ustawcie w jednym miejscu ślubne zdjęcia Waszych rodziców i dziadków.