Weselna tandeta

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami dotyczącymi wyglądu i efektu jaki można uzyskać na weselu. Jeśli obserwujecie mnie już od jakiegoś czasu to wiecie, że absolutnie nie uważam, żeby tylko wysokobudżetowe wesela mogły być piękne i udane. Co więcej, nawet te wesela gdzie budżetu nie ma mogą wyglądać tanio i tandetnie, jeśli nie zadba się o kilka punktów.  Małe, skromne wesele może być tak samo efektowne i eleganckie (oczywiście nakładem pracy i planowania). Poniższe elementy potrafią zepsuć nie tylko wygląd w samym dniu, ale też zdjęcia. Ze względu na to, że za bardzo kocham mojego bloga, pozwólcie, że nie pokażę Wam przykładów na zdjęciach – na pewno każdy będzie wiedział o co chodzi.

 

  • krzesła w pokrowcach – będę z nimi wojować niczym z cielistymi rajstopami 😂 nie ma takiej sali weselnej, w której białe pokrowce wyglądałyby lepiej niż po prostu fajne, nawet proste, ale krzesła (z poduszkami lub bez). Materiał tych pokrowców jest najczęściej strasznie nieprzyjemny, elektryzuje się i świeci taniością. Przewiązanie na nich wstążek nie ratuje sytuacji. Nie wiem jak Wam, ale mi te pokrowce kojarzą się z komuniami w latach 90 (też takie miałam!). Nie nie i jeszcze raz nie!

 

  • napoje w plastikowych butelkach na stołach od początku – no nic mnie tak nie wkurza, jak fajny reportaż ślubny, gdzie na zdjęciach na stołach widzę ładne kwiaty, serwetki, nakrycia i Colę, Fantę, Sprite albo ich jeszcze gorsze rodzeństwo. Pamiętajcie, na stole – zanim usiądą przy nim goście powinna być maksymalnie woda w karafkach. Soki i alkohole wjeżdżają dopiero razem z jedzeniem. Co do kolorowego picia to oczywiście nie jesteśmy w stanie w ogóle go uniknąć, ale możemy zadbać o to, żeby nie było na świeczniku. Osobny stolik z coolerem na napoje, najlepiej w szklanych butelkach, którymi goście będą sami się częstować i prośba do obsługi, żeby zbierała regularnie te butelki ze stołów zrobią co trzeba!

 

  • bazarowe dodatki – przyjęło się, że wesele w stylu glamour oznacza zmasowany atak kryształków, najlepiej tych zwisających zewsząd i w każdej konfiguracji. Pamiętajcie, że o ile nie robicie wesela w Ritzu to ich nadmiar podkreśla tylko, że są plastikowe i…tanie.

 

  • sztuczne kwiaty – o ile nie da się ich czasami uniknąć np. w kwiatowych ściankach, to zdecydowanie nie muszą gościć na Waszych stołach i w dekoracjach. Jedyna opcja, w której są dopuszczalne to wtedy kiedy kompozycja ma w sobie sztuczne (bardziej w środku, jako wypełnienie) i żywe (od zewnątrz) kwiaty. Sztuczne kwiaty nie są wcale tanie, ale zdecydowanie robią taki efekt. Zwróćcie uwagę, czy na Waszej sali nie ma takich rzeczy na stałe – w razie czego poproście o schowanie ich.

 

Tandentnie wyglądają również:

  • pojedyncze czerwone róże (jeszcze z dodatkiem gipsówki!) – klasyk lat 90tych
  • kolor przewodni chabrowy….
  • za dużo tiuli na sali
  • plastikowe dodatki na stole – np. świeczniki
  • papierowe serwetki na stołach do głównego obiadu
  • materiałowe serwetki stojące w stożkach
  • pstrokate światła z parkietu z głowicami
  • kwiatki z marchewki i inne tego typu dziwactwa na talerzach
  • zabawy oczepinowe z podtekstem w stylu przeciąganie ogórka przez nogawkę